Bernadeta Lelonek-Kuleta

Bernadeta Lelonek-Kuleta

Profesor (asystent) Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II
Opowieść badaczki hazardu to osobista, refleksyjna narracja łącząca perspektywę naukową z doświadczeniem terapeutycznym. Autorka opisuje swoją drogę zawodową w badaniach nad hazardem i e-hazardem, koncentrując się na mechanizmach ryzyka, regulacji emocji oraz czynnikach sprzyjających problemowemu graniu. Artykuł pokazuje znaczenie badań populacyjnych, pracy z grupami podwyższonego ryzyka i myślenia długofalowego w profilaktyce. To tekst o odpowiedzialności badacza, roli języka, etyce nauki i potrzebie równowagi między wiedzą empiryczną a realnym wpływem społecznym.

Opowieść badaczki hazardu

Nazywam się Bernadeta Lelonek-Kuleta. Z wykształcenia jestem psycholożką, z zawodu badaczką i terapeutką, a z przekonania osobą, która łączy świat danych empirycznych z codziennością ludzi mierzących się z uzależnieniami behawioralnymi. Moja droga zawodowa od początku prowadziła mnie do pytań o mechanizmy ryzyka, o to, dlaczego jedni potrafią zatrzymać się na etapie rozrywki, a inni przekraczają granicę, po której hazard przestaje być grą.

Początki i wybór kierunku

Zainteresowanie psychologią wynikało u mnie z potrzeby rozumienia zachowań w ich pełnym kontekście: emocjonalnym, społecznym i kulturowym. Już na wczesnym etapie pracy akademickiej wiedziałam, że chcę zajmować się zjawiskami, które dotykają ludzi w sposób realny i często bolesny. Hazard — zwłaszcza w formach cyfrowych — szybko stał się jednym z takich obszarów. Widziałam, jak dynamicznie zmienia się dostęp do gier, jak technologia skraca dystans między impulsem a działaniem, i jak to wpływa na podatność na problemowe wzorce.

Akademia i praktyka — dwa filary jednej drogi

Moja praca zawsze opierała się na dwóch filarach. Pierwszy to działalność akademicka: projektowanie badań, analiza danych, publikacje naukowe. Drugi to praktyka terapeutyczna i dydaktyczna — kontakt z osobami, których historie nadają liczbom sens. Nie postrzegam tych światów jako rozdzielnych. Dane bez kontekstu są ułomne, a praktyka bez rzetelnej wiedzy — ryzykowna.

RokTytułŹródłoLink
2020The Prevalence of E-Gambling and of Problem E-Gambling in PolandIJERPH (MDPI)MDPI
|
PubMed
2024Loss of resources and gambling during the COVID-19 pandemicScientific ReportsNature
Profil ORCIDORCIDORCID
Profil Google ScholarGoogle ScholarScholar

E-hazard jako wyzwanie współczesności

Szczególne miejsce w moich badaniach zajmuje e-hazard. Interesuje mnie nie tylko skala zjawiska, ale też to, jak różne formy gier i kanały dostępu wiążą się z ryzykiem problemowego grania. Analizuję zależności z cechami demograficznymi, stylem radzenia sobie ze stresem oraz zmianami środowiskowymi. W centrum pozostaje pytanie: kiedy i dlaczego granie przestaje pełnić funkcję rekreacyjną.

Grupy podwyższonego ryzyka

Nie ograniczam się do populacji ogólnej. Zajmuję się także grupami podwyższonego ryzyka, w których hazard współwystępuje z innymi trudnościami psychicznymi lub społecznymi. Takie konteksty wymagają szczególnej ostrożności interpretacyjnej i wrażliwości metodologicznej. Wnioski z badań przekładam na rekomendacje dotyczące wczesnej identyfikacji problemu i profilaktyki.

Kryzysy, stres i hazard

Kolejnym ważnym wątkiem jest związek hazardu z doświadczeniem strat i kryzysów. Interesuje mnie, jak zmiany zasobów — finansowych, społecznych, emocjonalnych — wpływają na zachowania hazardowe w czasie. Perspektywa podłużna pozwala zobaczyć dynamikę, a nie tylko punktowy obraz. To kluczowe, jeśli chcemy projektować skuteczne interwencje.

Metodologia z myślą o zastosowaniu

Stawiam na metody, które dają się przełożyć na praktykę: narzędzia przesiewowe, analizy czynników ryzyka, projekty pozwalające śledzić zmiany. Rzetelność metodologiczna nie jest celem samym w sobie — ma służyć lepszemu rozumieniu i lepszym decyzjom.

Dydaktyka i transfer wiedzy

Równie ważna jest dla mnie dydaktyka. Praca ze studentami i słuchaczami studiów podyplomowych to przestrzeń, w której wyniki badań spotykają się z pytaniami praktyków. Uczę, jak rozpoznawać sygnały ostrzegawcze, jak rozmawiać o ryzyku i jak projektować działania profilaktyczne, które mają sens w realnych warunkach.

Odpowiedzialność badacza

Uważam, że badania nad hazardem niosą szczególną odpowiedzialność. Wnioski mogą wpływać na decyzje instytucjonalne, programy profilaktyczne i sposób mówienia o graniu w przestrzeni publicznej. Dlatego unikam uproszczeń i sensacyjnych tez. Zamiast tego stawiam na precyzję, kontekst i uczciwe komunikowanie niepewności.

Kierunki dalszej pracy

Patrzę na hazard jako zjawisko zmienne, reagujące na technologię, regulacje i kulturę. W kolejnych projektach interesuje mnie pogłębienie analiz długofalowych, integracja danych ilościowych z jakościowymi oraz dalsze badanie mechanizmów regulacji emocji w kontekście gier cyfrowych. Celem pozostaje to samo: lepsze rozumienie, skuteczniejsza pomoc, mądrzejsza profilaktyka.

Badaczka w świecie sprzecznych narracji

Pracując nad problematyką hazardu, bardzo szybko zrozumiałam, że poruszam się w obszarze silnie spolaryzowanym. Z jednej strony obecna jest narracja komercyjna, akcentująca rozrywkę, emocje i dostępność. Z drugiej — narracja kliniczna, skupiona na cierpieniu, stratach i konsekwencjach. Moją rolą jako badaczki nie jest opowiedzenie się po którejś ze stron, lecz próba zrozumienia mechanizmów, które sprawiają, że to samo zachowanie może mieć tak odmienne znaczenie dla różnych osób.

W badaniach nad hazardem nie ma miejsca na uproszczenia. Dane pokazują złożoność zjawiska, a ja staram się ją zachować również w sposobie interpretacji wyników. Interesuje mnie to, co dzieje się pomiędzy: pomiędzy impulsem a decyzją, pomiędzy stratą a kolejną próbą, pomiędzy regulacją emocji a eskalacją zachowania.

Dlaczego perspektywa populacyjna ma znaczenie

Jednym z fundamentów mojej pracy badawczej jest perspektywa populacyjna. Badania reprezentatywne pozwalają zobaczyć hazard nie tylko przez pryzmat osób już dotkniętych problemem, ale także tych, które znajdują się na wcześniejszych etapach ryzyka. To właśnie tam — zanim pojawi się diagnoza — istnieje największy potencjał profilaktyczny.

Z perspektywy badaczki ważne jest dla mnie, aby oddzielać samo uczestnictwo w grach hazardowych od problemowego wzorca grania. To rozróżnienie bywa pomijane w debacie publicznej, a przecież ma kluczowe znaczenie dla projektowania adekwatnych interwencji. Nie każdy gracz potrzebuje terapii, ale każdy może potrzebować rzetelnej informacji i narzędzi do samoregulacji.

Technologia jako katalizator, nie jedyna przyczyna

Często spotykam się z pytaniem, czy to technologia „tworzy” problem hazardu. Moje doświadczenie badawcze pokazuje, że technologia raczej wzmacnia istniejące mechanizmy, niż je inicjuje. Ułatwia dostęp, skraca czas reakcji, zwiększa intensywność bodźców, ale nie działa w próżni.

Dlatego w moich analizach zawsze uwzględniam kontekst psychologiczny: motywacje, style radzenia sobie ze stresem, doświadczenia strat, poczucie kontroli. Dopiero połączenie tych elementów z dostępnością cyfrową daje pełniejszy obraz ryzyka.

Hazard jako strategia regulacji emocji

Jednym z najważniejszych wniosków, które przewijają się przez moje badania, jest rola hazardu jako narzędzia regulacji emocji. Dla części osób gra staje się sposobem na chwilowe obniżenie napięcia, oderwanie się od problemów lub odzyskanie poczucia sprawczości. To mechanizm zrozumiały psychologicznie, ale potencjalnie bardzo kosztowny.

W pracy badawczej i dydaktycznej podkreślam, że skuteczna profilaktyka nie polega wyłącznie na ograniczaniu dostępu, lecz także na wzmacnianiu alternatywnych strategii radzenia sobie. Bez tego ryzyko przesunięcia zachowania w inne obszary problemowe pozostaje wysokie.

Miejsca pracy

OkresInstytucjaRolaLokalizacja
Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła IIInstytut Psychologii — adiunktLublin, Polska
SWPS Uniwersytet HumanistycznospołecznyWykładowczyni studiów podyplomowychPolska

Grupy szczególnej wrażliwości

W mojej pracy szczególne miejsce zajmują grupy, które z różnych powodów są bardziej narażone na problemowe granie. Mogą to być osoby doświadczające kumulacji stresorów, ograniczonych zasobów społecznych lub wcześniejszych problemów psychicznych. Analiza takich kontekstów wymaga ostrożności i unikania stygmatyzacji.

Zawsze podkreślam, że podwyższone ryzyko nie jest wyrokiem. Jest sygnałem, który powinien skłaniać do wczesnego wsparcia i adekwatnych działań systemowych. Badania mają tu funkcję informacyjną, a nie etykietującą.

O badaniach podłużnych i czasie

Coraz większą wagę przykładam do badań podłużnych, które pozwalają obserwować zmiany w czasie. Hazard nie jest zjawiskiem statycznym. Intensywność grania, motywacje i konsekwencje mogą się zmieniać w odpowiedzi na wydarzenia życiowe, kryzysy czy zmiany ekonomiczne.

Perspektywa czasowa umożliwia lepsze zrozumienie momentów przełomowych: kiedy ryzyko rośnie, kiedy maleje, jakie czynniki sprzyjają poprawie. Dla mnie jako badaczki to jedno z kluczowych narzędzi w poszukiwaniu skutecznych rozwiązań.

Dydaktyka jako przestrzeń odpowiedzialności

Praca dydaktyczna jest dla mnie nie tylko przekazywaniem wiedzy, ale również kształtowaniem wrażliwości. Staram się uczyć przyszłych specjalistów, jak czytać dane z ostrożnością, jak unikać uproszczeń i jak dostrzegać człowieka za statystyką. W obszarze uzależnień to szczególnie ważne.

Podczas zajęć często wracam do pytania o granice odpowiedzialności: badacza, terapeuty, instytucji. Uważam, że świadomość tych granic jest warunkiem etycznej pracy.

Relacja między badaniami a praktyką terapeutyczną

Łączenie badań z praktyką terapeutyczną pozwala mi na stałą weryfikację hipotez. Dane ilościowe zyskują głębię, gdy zestawia się je z narracjami osób doświadczających problemowego grania. Jednocześnie praktyka kliniczna korzysta z porządkowania wiedzy, jakie oferują badania.

To sprzężenie zwrotne jest dla mnie jednym z największych atutów mojej drogi zawodowej. Pozwala unikać abstrahowania od rzeczywistości i zachować uważność na zmieniające się potrzeby.

O języku, którym mówimy o hazardzie

Dużą wagę przykładam do języka. Sposób, w jaki mówimy o hazardzie, wpływa na gotowość do szukania pomocy i na społeczne postrzeganie problemu. Unikam sensacyjności i moralizowania. Zamiast tego staram się używać języka opisowego, opartego na faktach i empatii.

W moim przekonaniu to właśnie język może być pierwszym narzędziem profilaktyki — albo pierwszą barierą.

Wyzwania regulacyjne i społeczne

Nie sposób prowadzić badań nad hazardem w oderwaniu od kontekstu regulacyjnego. Zmiany prawne, dostępność produktów i praktyki rynkowe wpływają na zachowania graczy. Jako badaczka obserwuję te procesy, starając się dostarczać danych, które mogą być użyteczne w debacie publicznej.

Jednocześnie mam świadomość, że nauka nie dostarcza prostych odpowiedzi. Może jednak pomóc w zadawaniu lepszych pytań.

Kierunek: odpowiedzialność i równowaga

Patrząc w przyszłość, widzę swoją rolę w dalszym rozwijaniu badań, które łączą rzetelność metodologiczną z realnym znaczeniem społecznym. Interesuje mnie pogłębianie analiz mechanizmów ryzyka, ale także czynników ochronnych — tych elementów, które pozwalają ludziom zachować kontrolę.

Wierzę, że sens badań nad hazardem polega nie na potępianiu ani na normalizowaniu problemu, lecz na zrozumieniu. Tylko wtedy możliwe jest projektowanie rozwiązań, które są jednocześnie skuteczne i etyczne.

Między wiedzą a odpowiedzialnością

Im dłużej zajmuję się badaniami nad hazardem, tym wyraźniej widzę, że wiedza sama w sobie nie jest jeszcze zmianą. Dane, modele i wykresy stają się użyteczne dopiero wtedy, gdy ktoś potrafi je przełożyć na decyzje — indywidualne, instytucjonalne, systemowe. Jako badaczka czuję odpowiedzialność nie tylko za poprawność metodologiczną, lecz także za sposób komunikowania wyników. W obszarze hazardu każdy skrót myślowy może prowadzić do błędnych wniosków, a każdy nadmiar pewności — do realnych szkód.

Między wiedzą a realnym wpływem

Z biegiem lat coraz wyraźniej widzę, że prowadzenie badań nad hazardem nie polega wyłącznie na generowaniu wiedzy. Wiedza sama w sobie nie zmienia rzeczywistości. Zmiana zaczyna się dopiero wtedy, gdy wyniki badań zostaną właściwie zinterpretowane, zakomunikowane i wykorzystane w sposób odpowiedzialny. Jako badaczka czuję ciężar tej odpowiedzialności szczególnie mocno, ponieważ poruszam się w obszarze, który bezpośrednio dotyka ludzkich historii, strat i prób odzyskania kontroli.

Moim celem nigdy nie było formułowanie prostych ocen. Hazard jest zjawiskiem złożonym, a jego znaczenie zmienia się w zależności od kontekstu życiowego, społecznego i psychologicznego. To, co dla jednej osoby pozostaje formą rozrywki, dla innej staje się źródłem poważnego kryzysu. Badania mają sens tylko wtedy, gdy potrafią oddać tę różnorodność.

Etyka badań jako fundament

Etyka w badaniach nad hazardem nie jest dodatkiem, lecz fundamentem. Dotyczy zarówno sposobu pozyskiwania danych, jak i ich interpretacji. Każda decyzja metodologiczna — od doboru próby po język kwestionariusza — wpływa na to, jak opisywana jest rzeczywistość. Staram się unikać narzędzi i narracji, które mogłyby wzmacniać stygmatyzację lub uprzedmiotowienie osób badanych.

W praktyce oznacza to także gotowość do przyznania się do ograniczeń. Nie wszystkie pytania da się jednoznacznie rozstrzygnąć, nie wszystkie zależności są liniowe. Uczciwość badawcza polega również na akceptacji niepewności.

Język jako narzędzie albo bariera

Szczególną wagę przykładam do języka, którym opisuję hazard. Słowa mają moc — mogą otwierać przestrzeń do rozmowy albo ją zamykać. W badaniach i dydaktyce unikam sensacyjności oraz moralizowania. Zamiast tego staram się mówić o mechanizmach, procesach i ryzyku w sposób precyzyjny, ale empatyczny.

Widzę, że sposób mówienia o hazardzie wpływa na gotowość do szukania pomocy. Gdy narracja staje się zbyt oskarżycielska, osoby w kryzysie wycofują się. Gdy jest zbyt bagatelizująca, ryzyko pozostaje niewidoczne. Równowaga pomiędzy tymi skrajnościami jest jednym z największych wyzwań mojej pracy.

Nauka a decyzje systemowe

Badania nad hazardem często trafiają do przestrzeni, w której krzyżują się interesy społeczne, ekonomiczne i regulacyjne. Jako badaczka nie podejmuję decyzji prawnych, ale mam świadomość, że moje wnioski mogą wpływać na debatę publiczną. Dlatego staram się, by były one osadzone w danych, a nie w emocjach czy presji bieżących narracji.

Uważam, że rolą nauki jest dostarczanie narzędzi do podejmowania lepszych decyzji, a nie narzucanie jednego rozwiązania. Odpowiedzialna regulacja powinna uwzględniać zarówno ochronę osób wrażliwych, jak i realia społeczno-kulturowe.

Profilaktyka jako proces, nie jednorazowe działanie

W moim rozumieniu profilaktyka nie jest kampanią ani jednorazową interwencją. To proces, który wymaga ciągłej aktualizacji wiedzy i dostosowywania narzędzi do zmieniających się warunków. Technologia, formy gier i style korzystania z mediów cyfrowych zmieniają się szybciej niż wiele programów prewencyjnych.

Dlatego w badaniach interesuje mnie nie tylko identyfikacja czynników ryzyka, lecz także czynników ochronnych. Co sprawia, że niektórzy potrafią zachować kontrolę nawet w warunkach wysokiej dostępności? Jakie zasoby psychologiczne i społeczne pełnią funkcję bufora? Odpowiedzi na te pytania są kluczowe dla sensownej profilaktyki.

Relacja z praktyką terapeutyczną

Kontakt z praktyką terapeutyczną nieustannie przypomina mi, że za każdym wynikiem statystycznym stoi konkretna osoba. To doświadczenie uczy pokory wobec danych i ostrożności w generalizowaniu wniosków. Jednocześnie praktyka korzysta z badań, które pomagają porządkować doświadczenia kliniczne i osadzać je w szerszym kontekście.

Widzę dużą wartość w dialogu pomiędzy badaniami a praktyką. To on pozwala unikać oderwania od rzeczywistości i zachować sens społeczny pracy naukowej.

Długofalowe myślenie o zmianie

Jednym z największych wyzwań w obszarze hazardu jest myślenie długofalowe. Skutki problemowego grania często ujawniają się z opóźnieniem, podobnie jak efekty profilaktyki. Badania prowadzone w krótkiej perspektywie nie zawsze oddają pełen obraz procesów zachodzących w czasie.

Dlatego coraz większą wagę przykładam do analiz, które pozwalają obserwować zmiany i trajektorie. Interesuje mnie nie tylko to, kto jest w grupie ryzyka dziś, ale także to, jak ta grupa zmienia się jutro.

Odpowiedzialność osobista badaczki

Z perspektywy lat widzę swoją pracę jako formę służby wiedzy. Nie oznacza to rezygnacji z krytycznego myślenia, lecz przeciwnie — jego pogłębienie. Staram się być uważna na własne założenia, na wpływ kontekstu i na to, jak moje badania mogą być interpretowane poza środowiskiem akademickim.

Odpowiedzialność badaczki polega także na gotowości do dialogu i korekty. Nauka nie jest zbiorem niezmiennych prawd, lecz procesem ciągłego uczenia się.

Spojrzenie w przyszłość

Patrząc w przyszłość, widzę wiele obszarów wymagających dalszych badań: rosnącą rolę technologii mobilnych, zacieranie granic między grą a hazardem, znaczenie czynników emocjonalnych i społecznych w podejmowaniu ryzyka. Widzę też potrzebę lepszej współpracy między badaczami, praktykami i instytucjami.

Wierzę, że sens badań nad hazardem polega na tworzeniu wiedzy, która pomaga rozumieć, a nie osądzać. Tylko takie podejście daje szansę na realną, trwałą zmianę — zarówno na poziomie jednostki, jak i całego społeczeństwa.

Baixar App
Wheel button
Wheel button Spin
Wheel disk
800 FS
500 FS
300 FS
900 FS
400 FS
200 FS
1000 FS
500 FS
Wheel gift
300 FS
Congratulations! Sign up and claim your bonus.
Get Bonus